Funkcjonariusz z Komisariatu Policji w Mierzynie jadąc na służbę rowerem zatrzymał mężczyznę poszukiwanego nakazem doprowadzenia za kradzieże z włamaniem. 24-latek nie spodziewał się, że policjantem okaże się rowerzysta w tramwaju. Teraz najbliższe 2,5 roku spędzi w areszcie.

reklama

- W środę 10 lutego policjant z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komisariatu Policji w Mierzynie jechał rowerem na nocną służbę. W okolicach Placu Kościuszki w Szczecinie zauważył na przejściu dla pieszych znanego mu z wcześniejszych interwencji mężczyznę, poszukiwanego za kradzieże z włamaniem. Funkcjonariusz o sytuacji natychmiast poinformował oficera dyżurnego KMP Szczecin, po czym zawrócił i zdążył wsiąść do tramwaju, do którego wszedł poszukiwany – informuje mł. asp. Katarzyna Leśnicka oficer prasowy KPP w Policach.

Dojeżdżając do ul. Narutowicza poszukiwany zauważył nadjeżdżające patrole policji i zaczął się nerwowo zachowywać.

- Policjant natychmiast ruszył w stronę 24 latka, aby uniemożliwić mu ucieczkę, ponieważ tramwaj zatrzymywał się właśnie na przystanku. Po chwili na miejscu był już patrol szczecińskich funkcjonariuszy, którzy sprawdzili 24-latka w policyjnym systemie – informuje mł. asp. Katarzyna Leśnicka.

Okazało się, że mierzyński policjant miał rację. Mężczyzna był poszukiwany nakazem doprowadzenia do Aresztu Śledczego za przestępstwo kradzieży z włamaniem. Teraz najbliższe 2,5 roku spędzi za kratkami.