W całej Polsce w ramach akcji protestacyjnej, przez samych policjantów nazywanej "psią grypą", funkcjonariusze Policji biorą zwolnienia lekarskie. Sytuacja jest coraz poważniejsza. "Psia grypa" panuje również w Komendzie Powiatowej Policji w Policach i w Komisariacie Policji w Mierzynie.

Według oficjalnych informacji przekazanych przez rzeczniczkę polickiej komendy - na zwolnieniach przebywa obecnie 30% policjantów.

– Na tę chwilę ciągłość służby jest zapewniona po dokonaniu zmian w grafikach – mówi Katarzyna Leśnicka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Policach.

Nieoficjalnie mówi się o dużo wyższej absencji spowodowanej chorobą. Na L4 przebywają głównie policjanci na co dzień pracujący w terenie - drogówka, patrole interwencyjne, dzielnicowi.

– Sytuacja stanu osobowego w konkretnych jednostkach jest zmienna, a braki kadrowe staramy się zadysponować tymi policjantami, którzy cały czas są w służbie – mówi Mirosława Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Minister Joachim Brudziński podczas dzisiejszego spotkania z funkcjonariuszami Policji, Państwowej Straży Pożarnej i Straży Granicznej z terenu woj. łódzkiego odniósł się do akcji protestacyjnej trwającej w Policji.

- Wszystkim funkcjonariuszom, którzy się pochorowali w tym okresie - bez żadnej złośliwości, chciałbym szczerze i z całego serca życzyć szybkiego powrotu do zdrowia - powiedział Joachim Brudziński. - Wierzę, że nikt po L4 nie sięgnął w sposób nieodpowiedzialny - dodał.