reklama

Sobotni (9.03) mecz Chemika z Hutnikiem Szczecin był dobrym i szybkim widowiskiem, a goście ze Szczecina mimo że zajmują ostatnie miejsce w tabeli pokazali się z bardzo dobrej strony. Chemicy przez całą pierwszą połowę prowadzili grę i stworzyli sobie kilka okazji do zdobycia bramki. Jedną nawet zdobyli, jednak z pozycji spalonej i sędzia słusznie jej nie uznał.

 POLUB NAS #wirtualnepolice

Sobotni (9.03) mecz Chemika z Hutnikiem Szczecin był dobrym i szybkim widowiskiem, a goście ze Szczecina mimo że zajmują ostatnie miejsce w tabeli pokazali się z bardzo dobrej strony. Chemicy przez całą pierwszą połowę prowadzili grę i stworzyli sobie kilka okazji do zdobycia bramki. Jedną nawet zdobyli, jednak z pozycji spalonej i sędzia słusznie jej nie uznał.

Po przerwie dość niespodziewanie na prowadzenie wyszli goście. Bramkę w 50 minucie meczu zdobył Radosław Marcyniuk. Strata bramki nie podłamała naszej drużyny, która potrzebowała zaledwie 9 minut na doprowadzenie do wyrównania. Po rzucie rożnym bramkę strzałem z główki zdobył Adam Wiejkuć. W 73 minucie meczu było już 2:1 dla Chemików. Tym razem na listę strzelców wpisał się Nikita Vovchenko, który z ostrego kąta strzałem pod porzeczkę pokonał Prokopa. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, mimo kilku okazji naszej drużyny. W następnej kolejce żółtozieloni zmierzą się na własnym boisku z Pogonią Połczyn-Zdrój.

Chemik: Szybka - Klimkowicz, Wiejkuć, Andrzejewski, Szewczykowski, Ziółkowski, Ława, Jóźwiak(82' Kowalczyk), Midzio(89' Białek), Kapelusz(88' Protasenko), Vovchenko(75' Krystek)

Bramki:

0:1 - 50 min Przemysław Marcyniuk
1:1 - 59 min Adam Wiejkuć
2:1 - 73 min Nikita Vovchenko

Widzów: 300